Paintball - mity i fakty.


Artykuł ten powstał z myślą o tych, którzy w paintball chcą grać, ale jeszcze o tym nie wiedzą.

Jest to tekst również dla tych, którzy coś już gdzieś słyszeli o paintballu, coś tam widzieli, coś im się wydaje – ale tak naprawdę sedna zagadnienia nie zgłębili… bo im się nie chciało.

Na początek kilka stereotypowych mitów na temat paintballu (najczęściej wypowiadanych przez ekspertów od "wszystkiego"):

 

  1. Paintball jest drogi.
  2. Paintball boli.
  3. Paintball wyzwala i uczy agresywnych postaw.
  4. Paintball jest niepoważny.
  5. Paintball to fascynacja wojną.

 

1. Paintball jest drogi.

Nic bardziej błędnego. Owszem - w dobie kiepskich zarobków w naszym kraju i trudów życia codziennego - uprawianie każdego hobby może wydawać się zbytkiem i fanaberią. Podchodząc do tego w ten sposób - trzeba by przestać kolekcjonować znaczki, jeździć na nartach czy karmić rybki w akwarium. Jednak wtedy życie traci smak...

Istnieje kilka wariantów uprawiania paintballu.

Można sobie pograć rekreacyjnie - w grupie znajomych - wypożyczając sprzęt i zdając się na wynajętą do tego celu firmę, by nasze rozgrywki poprowadziła. Koszt od osoby waha się w granicach 50 do 100 złotych od osoby za pakiecik z pełnym wyposażeniem, odzieżą ochronną i ilością pięciuset kulek - co spokojnie wystarcza na 2 do 4 godzin solidnej porcji zabawy i adrenaliny. Fakt - w dłuższej perspektywie, w skali roku, jeśli zagramy z pięć, sześć razy - robi się kwota. Jeśli jednak mamy korbę i zajawkę - warto przy paintballu zostać i zastanowić się nad kupnem własnego sprzętu. I dołączyć na stałe do paintballowej społeczności, która w naszym kraju jest już niemała!

Alternatywą dla okazjonalnego grania we własnej grupie znajomych z pracy czy przyjaciół "z podwórka" jest dołączenie do stałych ekip paintballistów, spotykających się regularnie na grach otwartych. Nie tak trudno je znaleźć. Wystarczy trochę rozejrzeć się po forach internetowych, a już prawdziwą kopalnią informacji na ten temat jest "fejsbuk". Gwarantuję, że na każdej takiej grze otwartej zostaniecie przyjęci miło i sympatycznie, z otwartymi ramionami. Najczęściej też można przy tej okazji wypożyczyć sprzęt u organizatora, ale na stałe - warto pomyśleć o zakupie własnego.

Na początek nie będę truł o kupowaniu nowego szpeju. Spokojnie wystarczy sięgnąć po podstawowy sprzęt używany. Będzie wam w pierwszej kolejności potrzebna maska. Potem marker paintballowy z magazynkiem i butla zasilająca go gazem. Jak to wygląda pod względem kosztów? Taki zestaw spokojnie można znaleźć już od czterystu, pięciuset złotych. Przewaga sprzętu używanego jest taka, że jeśli będziecie się go za jakiś czas chcieli pozbyć - prawdopodobnie sprzedacie go za te same pieniądze, za które go nabyliście. Po takim zakupie - koszty grania to kulki, gaz i wlotka na pole. Można się zamknąć w kwocie 60 zł, a wrażenia z przebywania w podobnie do Was zrytym stadzie - bezcenne :-)

 

2. Paintball boli.

Życie boli. Najczęściej bardziej niż trafienie kulką paintballową.

Prawda jest taka, ze uprawiając jakąkolwiek formę aktywności - narażamy się na ból, kontuzje, urazy. I co w związku z tym? Mamy się bać własnego cienia?

Paintball jest sportem statystycznie bardziej bezpiecznym niż piłka nożna. Maska na twarzy chroni nas przed wybiciem zębów i utratą oka. Gama ochraniaczy dostępna na rynku w przyzwoitych kwotach minimalizuje skutki trafienia kulką praktycznie do zera. A że czasem zostają siniaki? Bańki stawiane chorym na gołe ciało też zostawiają siniaki - a służą naszemu zdrowiu :-)

W paintball grają dzieci! I jest to całkowicie bezbolesny i bezpieczny dla nich sport. Kulki przeznaczone na ten rodzaj zabawy dla dzieciaków mają mniejszy kaliber niż standardowy, a dodatkowo - na wszelki wypadek - nasze pociechy są zabezpieczone "pancerzykami" zakładanymi na lub pod strój ochronny.

 

3. Paintball wyzwala i uczy agresywnych postaw.

Ktoś, kto tak stawia sprawę już od samego początku wykazuje się ignorancją i brakiem logicznego myślenia...

Każda forma sportowej rywalizacji ma za zadanie rozładowanie napięcia. Paintball jak żadna inna dyscyplina - robi to idealnie. Jasne, że w ferworze walki czasem dochodzi do spięć i konfliktów. Gdzie nie dochodzi? Po wszystkim jednak jest czas na rozluźnienie, przybicie piątki i planowanie następnych akcji. Do tego - żadna inna gra tak jak paintball nie wymusza na jej uczestnikach konieczności pracy zespołowej! To z tego powodu większość poważnych firm traktuje paintball jako element szkolenia swoich załóg po kątem skutecznego działania w zespole (teambuilding).

 

4. Paintball jest niepoważny.

No jest. To ma być (i jest) przede wszystkim zabawa! A jak ma być zabawa - na poważne zachowania nie ma co liczyć :-) I dotyczy to każdej kategorii wiekowej, bez względu na płeć. Co więcej - paintball uczy pokory. Podczas rozgrywki nie wiesz od kogo przyjmiesz kulkę. Często okazuje się, że przy zejściu z pola widzisz, że wyeliminował Cię najmłodszy w całym towarzystwie ;-) I wcale nie z najlepszym sprzęcichem :-) Potem mu się odegrasz. A wszystko z uśmiechem i na luzie.

 

5. Paintball to fascynacja wojną.

Bzdura do kwadratu. Jeśli tak - to szermierka jest fascynacją wojną. Boks jest fascynacją wojną. I bieg maratoński też jest fascynacją wojną (przecież upamiętnia Greka, który przybiegł do Aten, żeby ogłosić wygraną bitwę). Nie dajmy się zwariować i zmanipulować...

Oczywiście, że istnieje militarna strona paintballu - dziewczyny i chłopaki biegają po lesie z markerami przypominającymi prawdziwe karabiny i pistolety. I co z tego? Czy interesowanie się militariami, to coś złego? Absolutnie nie. Wdrukowano nam niechęć do broni, wojskowości i militariów - bo co? Niby, że pistoletem krzywdę wyrządzisz? Jasne, że tak. Samochodem krzywdę wyrządzisz! Miliony sztuk tej broni jeździ po naszych drogach - nie robi się z tego jakiegoś "halo".

Paintball to zamiłowanie do przygody. Zamiłowanie do rywalizacji. Do spędzania czasu w gronie ludzi, którzy mają podobną do Ciebie chęć smakowania życia w całej jego rozpiętości. I nic ponadto. Dorabianie jakiejś bzdurnej ideologii do paintballu jest głupie i niemoralne.

Mam nadzieję, że tym artykulikiem przybliżyłem wszystkim, którzy jeszcze paintballu nie spróbowali (a chcieliby), ale się, boją, wstydzą, krępują - czym ten nasz paintball jest. To po prostu zabawa. W dobrym towarzystwie. Na luzie. I z uśmiechem na gębie :-) Nie zwlekaj dłużej i dołącz do nas.

 

Czekamy na Ciebie - bez zbędnego oceniania kim jesteś, ani czym się zajmujesz.

                  

                                                       Paintball w Polsce              Autor: Loszka